Skin minimalism – na czym polega trend podbijający światową kosmetologię? (cz. 2)

Skin minimalism to trend, który od kilku lat podbija światową kosmetologię. Pośrednio łączy się z nim inny nurt, znany jako make-up no make-up. Co rozumiemy pod tymi pojęciami? Co robić, aby umiejętnie włączyć się w aktualnie panujące trendy? Zapraszamy do lektury drugiego wpisu na ten temat! Rola kosmetologa Warto podkreślić, jak ważną rolę w dążeniu do skin minimalismu odgrywa doświadczony kosmetolog. Choć często bywa on kojarzony wyłącznie z osobą wykonującą zabiegi pielęgnacyjne czy aparaturowe, przede wszystkim powinien być źródłem mądrego poradnictwa i konsultacji – również w temacie skin minimalismu. To ważna część tego zawodu. Każdy może umówić się na konsultację do kosmetologa, podczas której klient i specjalista mają możliwość wspólnego opracowania spójnej drogi do skin minimalismu. Przygodę ze skin minimalismem powinno rozpocząć się od zastanowienia się nad tym, które stosowane na co dzień produkty sprawiają naszej skórze realną przyjemność i zapewniają jej komfort. Notorycznie zmieniając składniki aktywne stosowane na skórę i obierając błędną koncepcję „im więcej, tym lepiej”, zapewniamy jej jednocześnie kolejny stres – po ciągłej walce ze smogiem czy promieniowaniem UV – co w prostej linii skutkuje przyspieszonym starzeniem. Nie wspominając już o tym, że nieustanne zmienianie stosowanych kosmetyków wiąże się z tym, że spora ich część nie jest wykorzystywana do końca. Tymczasem skin minimalism w prostej linii wywodzi się z trendu na bycie eko, w którym chodzi o minimalizowanie ilości zanieczyszczeń trafiających do środowiska. Jeśli ktoś rzeczywiście dojdzie do wniosku, że nie chce już dłużej korzystać z konkretnego produktu, powinien oddać go komuś, kto go wykorzysta. Mamie, przyjaciółce, sąsiadce. Nigdy nie powinno się wyrzucać produktów kosmetycznych! Make-up no make-up Pojęcie „make-up no make-up” oznacza kosmetyczny trend, który również funkcjonuje w kosmetologii od kilku lat. Może być on rozumiany na dwa sposoby. Pierwszy z nich wymaga sporego nakładu pracy, wielu użytych kosmetyków, a często również korzystania z usług wizażystki. Chodzi w nim o uzyskanie tzw. efektu ,,make up no make up” czy „wet skin”, a więc skóry sprawiającej wrażenie lekko zwilżonej, naturalnej i świeżej. Jest to jednak tak naprawdę bardziej makijaż wieczorowy czy okazjonalny, a zważywszy na ilość korektorów, podkładów czy bronzerów potrzebnych do uzyskania takiego efektu, widać, jak daleko temu nurtowi do opisywanego wcześniej skin minimalismu. Zupełnie inaczej jest, kiedy jako make-up no make-up określimy trend towarzyszący wielu paniom na co dzień. Spora część kobiet, zwłaszcza o cerze zdrowej, bez problemów skórnych typu przebarwienia czy trądzik, świadomie ogranicza liczbę kosmetyków wykorzystywanych każdego dnia. Tego typu podejście sprowadza się do stosowania kremu multitasking dla zachowania działania pielęgnacyjnego przy równoczesnym wyrównywaniu kolorytu, co pozwala na komfortowe funkcjonowanie na co dzień. Tak rozumiany make-up no make-up powinien łączyć w sobie składniki pielęgnacyjne, ochronne i korygujące koloryt. Mowa tu o produktach typu BB czy CC z tak zwanym ,,inteligentnym pigmentem”. Najważniejsze w skin minimalismie jest bowiem świadome i spójne dobranie wysokiej jakości produktów, najlepiej będących multifunkcjonalnymi, dzięki czemu skutecznie odpowiadamy na potrzeby naszej skóry. Multifunkcjonalny w tym przypadku to np. produkt łączący w sobie działanie ochronne SPF i antyoksydacyjne. To z kolei da w perspektywie zdrową i promienną cerę. Piękną nawet bez makijażu.

Skin minimalism – na czym polega trend podbijający światową kosmetologię?

Skin minimalism to trend, który od kilku lat podbija światową kosmetologię. Pośrednio łączy się z nim inny nurt, znany jako make-up no make-up. Co rozumiemy pod tymi pojęciami? Co robić, aby umiejętnie włączyć się w aktualnie panujące trendy? Zapraszamy do lektury! Założenia skin minimalismu są proste, a należy rozumieć je dwuaspektowo. Jego idea sprowadza się nie tylko do ograniczania samej ilości produktów stosowanych do codziennej pielęgnacji, lecz również do dbałości o środowisko i zmniejszania jego zanieczyszczenia poprzez minimalizowanie liczby opakowań po zużywanych produktach. Założenia nurtu opierają się zatem na zapewnianiu zdrowia i lepszej kondycji skóry (poprzez stosowanie mniejszej ilości składników aktywnych – na rzecz skupiania się na ich jakości), przy jednoczesnym dbaniu o środowisko. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Jak zatem zacząć stosować skin minimalism, robiąc to mądrze i świadomie? Nie ilość, lecz jakość! Na wstępie warto powiedzieć, że skin minimalism nie oznacza wcale zredukowania zawartości kosmetyczki do jednego produktu, który miałby służyć do pielęgnacji całego ciała i twarzy. W dzisiejszych czasach byłoby to praktycznie niewykonalne. Zwłaszcza jeśli ktoś ma problemy ze skórą i boryka się z powodującymi dyskomfort przebarwianiami, trądzikiem, suchością skóry czy atopią. Poradzenie sobie z tymi wszystkimi dolegliwościami za pomocą jednego produktu nie byłoby możliwe. Ważne jednak, aby podjąć próbę ograniczenia pielęgnacji wyłącznie do kilku najważniejszych produktów, ale dobranych do potrzeb skóry oraz wysokiej jakości.  Zawsze zalecamy klientkom, by na wizytę konsultacyjną przyniosły ze sobą do gabinetu wszystkie kosmetyki, jakie stosują do pielęgnacji w domu. Panie z reguły przynoszą wtedy ze sobą nie trzy-cztery, lecz dwadzieścia i więcej produktów. Jeśli ktoś nieregularnie stosuje aż taką liczbę kosmetyków, nie ma szansy na to, aby z któregokolwiek był faktycznie zadowolony. Skóra nie ma w takiej sytuacji możliwości w pełni wysycić się aplikowanymi składnikami aktywnymi ani przyzwyczaić się do poszczególnych z nich. W efekcie rodzi to frustrujące poczucie, że tak naprawdę żaden ze stosowanych kosmetyków nie działa. Łącząc ze sobą produkty o odmiennych stężeniach różnych marek, często powiela się występujące w nich składniki aktywne. Wtedy nie tylko nie jesteśmy w stanie dostrzec poprawy, ale co gorsza: wręcz pogarsza się stan skóry, która pozostaje w permanentnym stresie. Wpisujący się w nurt skin minimalismu kosmetolodzy doradzają ograniczenie liczby produktów stosowanych podczas codziennej pielęgnacji do trzech-czterech, przynajmniej na początkowym etapie. W efekcie wprowadzenia takiej zmiany można zaobserwować pozytywne, często zaskakujące wyniki poprawy kondycji skóry – już po samej pielęgnacji domowej. Trzy filary Podstawą efektywnego skin minimalismu są dobrej jakości produkty. Dąży się w końcu do tego, aby zaledwie kilka kosmetyków w pełni skutecznie spełniało swoją pielęgnacyjną rolę. W perspektywie czasu bez wątpienia przyczynia się to jednak do tego, że stosowane kosmetyki nie są marnowane. Jednocześnie ważny w tym kontekście jest udział specjalisty, który najpierw dokona profesjonalnej konsultacji, a następnie umiejętnie pokieruje decyzjami zakupowymi. Często klienci nie stosują się restrykcyjnie do założeń skin minimalismu i kupują kosmetyki „na oko” – na zasadzie porad drogeryjnych, reklam czy impulsów marketingowych. W efekcie na półce mogą pojawić się kosmetyki za kilkaset złotych, przy czym wysoka cena nie daje gwarancji zadowolenia. Skuteczny skin minimalism powinien opierać się na trzech filarach: demakijażu (wykonywanym produktami wysyconymi składnikami aktywnymi o intensywnym działaniu oczyszczającym i pielęgnacyjnym), nawilżaniu i antyoksydacji (w połączeniu ze składnikiem aktywnym dobranym do aktualnych potrzeb danej skóry) oraz ochronie SPF, bez której prawidłowa pielęgnacja nie ma racji bytu. Jeśli postawimy na składniki aktywne dobrej jakości i produkty z wymienionych trzech filarów, w perspektywie czasu z pewnością będziemy zużywali kosmetyki do końca, nie dokupując niepotrzebnie kolejnych. Dzięki takiej strategii skóra zyskuje „oddech”, a w rezultacie można zredukować stany zapalne i suchość skóry skuteczniej, niż podczas stosowania dwudziestu produktów. A więcej na temat skin minimalismu i związanego z nim nurtu make-up no make-up dowiecie się z kolejnego wpisu!

Czym jest trądzik i jak sobie z nim radzić?

Trądzik pospolity jest bardzo uciążliwym schorzeniem dermatologicznym. Osoby nim dotknięte często borykają się z zaniżoną samooceną, ponieważ defekty, szczególnie na twarzy są praktycznie nie do ukrycia.  Przyjęło się, że trądzik pospolity to najczęstsza choroba skóry wieku młodzieńczego. Dotyczy 80-100% osób pomiędzy 11. a 30. r.ż. Zdarza się jednak, że problem może dotyczyć osób  po okresie pokwitania, np. po czterdziestce.  Choroba dotyczy głównie okolic łojotokowych i występuje zdecydowanie najczęściej na twarzy.  W Daga Nowak Beauty Lounge mamy przygotowaną całą procedurę postępowania w przypadku trądziku pospolitego i przygotowujemy Beauty Plan dedykowany temu konkretnemu problemowi.  Trądzik pospolity – przyczyny powstawania Na pojawienie się trądziku pospolitego mają wpływ czynniki genetyczne, leki, niektóre kosmetyki, nadmierne rogowacenie przewodów wyprowadzających i ujść gruczołów łojowych, zaburzenia hormonalne oraz czystość skóry. Przyczyn tak naprawdę jest wiele ale pocieszające jest to, że są skuteczne metody na poradzenie sobie z nim.  Trądzik pospolity – objawy  Trądzik charakteryzuje się nasilonym łojotokiem, pojawiają się zaskórniki (otwarte lub zamknięte), grudki, krostki a nawet cysty.  Skóra osób dotkniętych tym problemem świeci się, sprawia wrażenie “tłustej”. Warto nie bagatelizować objawów i jak najszybciej rozpocząć leczeniu u specjality. Trądzik pospolity jest chorobą przewlekłą, zdecydowanie sam nie zniknie.  Zalecenia przy trądziku pospolitym Osoby dotknięte trądzikiem pospolitym zdecydowanie powinny zrezygnować z solarium, gdyż opalanie w solarium przyspiesza rogowacenie naskórka, co prowadzi do powstania jeszcze większej ilości zmian skórnych. Warto również zadbać o dietę – unikać czekolady, alkoholu i tłustych oraz ostrych potraw. Pielęgnacja skóry dotkniętej trądzikiem pospolitym jest nie lada wyzwaniem. Trzeba uważać, by jej nie przesuszać ani nie przetłuszczać. Warto sięgać po „mydła” medyczne (z nadtlenkiem benzoilu, siarką, rozorcyną). Wśród zabiegów, które pomagają uporać się z problemem, na pewno można polecić laseroterapię. Peeling laserowy w sposób bezpieczny i skuteczny wyrównuje j koloryt skóry,  redukując przebarwienia, a także usuwa blizny potrądzikowe. Dzięki zabiegom można zwężać pory, wyrównywać koloryt skóry oraz wygładzać nieestetyczne nierówności.

Personalizowany Beauty Plan, czyli o tym, jak zaufać specjaliście

Wizyta w gabinecie kosmetologicznym wiąże się z konkretnymi oczekiwaniami. Bardzo często klientki chcą się pozbyć zmarszczek, rozstępów, przebarwień -najlepiej po jednym zabiegu-sama wybierając konkretne procedury. Dlatego umawiają się na konkretne zabiegi, bo u koleżanki były świetne efekty, opis na stronie je zachęcił i chciały spróbować. Oczywiście nie ma w tym nic złego. Niemniej, jeśli ma się jasne oczekiwania, warto zaufać doświadczeniu i wiedzy specjalisty. Wychodząc naprzeciw potrzebom klientów w Daga Nowak Beauty Lounge powstała usługa Personalizowany Beauty Plan. To procedura, która jest skupiona na konkretnej pacjentce, uwzględnia jej stan skóry, codzienne nawyki pielęgnacyjne oraz oczekiwania. Dzięki temu możliwe jest stworzenie profesjonalnego planu pielęgnacji. Warto mieć świadomość, że nie wszystkie nowinki technologiczne dostępne na szerokim rynku medycyny i kosmetologii estetycznej muszą korzystnie wpływać na stan konkretnej skóry. Beauty Plan będzie pomaga w racjonalnym zaplanowaniu działań estetycznych, tak by kondycjonować skórę, a nie działać chaotycznie.

Wszystko, co warto wiedzieć o odbudowie płaszcza hydrolipidowego (cz. 2)

Jest warstwą ochraniającą naskórek, odpowiadającą za to, aby bariera ochronna skóry pozostawała niezaburzona. Stanowi połączenie lipidów (tłuszczów) hamujące tzw. transepidermalną utratę wody, a więc jej odparowywanie z naskórka. Jakie inne funkcje spełnia płaszcz hydrolipidowy i dlaczego tak ważne jest, aby pozostawał on w dobrej kondycji? Dowiecie się tego z dzisiejszego wpisu! Skóra powinna być jak mur podtrzymujący i chroniący dom. Mur zbudowany z cegieł, pomiędzy którymi jest cement. Bariera hydrolipidowa jest właśnie odpowiednikiem takiego cementu, tyle że w tym przypadku – międzykomórkowego, spajającego ze sobą najmniejsze cząstki organizmu. Jeżeli robią się w nim dziury, wówczas wszystko co złe w naszym otoczeniu, zaczyna wnikać do wnętrza organizmu. Zaburza się przez to mikrobiota skóry, przez co zaczynają powstawać na niej zmiany trądzikowe. Ilość wody w naskórku przestaje utrzymywać się na odpowiednim poziomie i szybciej pojawiają się oznaki starzenia. Można również spodziewać się wystąpienia tzw. procesu inflammaging, czyli chronicznego stanu zapalnego. Skóra jest wówczas mocno przekrwiona, a naczynia krwionośne stają się rozszerzone. Efekt ten można zauważyć, kiedy ktoś wchodzi z zimna do ciepłego pomieszczenia, a na jego twarzy robi się swego rodzaju czerwony „marmurek”. To właśnie efekt inflammaging, w trakcie którego skóra jest nadreaktywna. To również spowodowane jest zaburzeniem płaszcza hydrolipidowego. Jak odbudować płaszcz hydrolipidowy? Rozpoczynając proces odbudowy płaszcza lipidowego, trzeba wyjść od podstaw, a więc od zmiany tego, co w największym stopniu działa na niego destrukcyjnie. W pierwszej kolejności warto zastanowić się, w jaki sposób myjemy skórę. Jeśli stosujemy agresywne środki do mycia ciała, od samego początku pogłębiamy zaburzenia warstwy hydrolipidowej. Podczas kontaktów z pacjentkami zawsze zaczynamy od wprowadzenia odpowiedniej pielęgnacji w zakresie demakijażu. Powinna ona opierać się na zmyciu makijażu, tonizacji i dobraniu właściwego produktu pielęgnacyjnego. Mycie zawsze należy łączyć z tonizacją, a więc przywróceniem odpowiedniego pH skórze. Jeśli chodzi o odbudowującą pielęgnację celowaną, to w okresie jesienno-zimowym warto wybierać konsystencje bogate w lipidy, ceramidy czy składnik obecny w niewielu produktach – zamknięty w warstwie olejowej ksantohumol (wyciąg z szyszek chmielu) – o najsilniejszym działaniu antyoksydacyjnym, mocno odbudowujący przesuszoną skórę. Ważne jednak jest umiejętne wyważenie tak dobranej pielęgnacji, aby „nie zapchać” skóry. Odbudowa płaszcza hydrolipidowego trwa najczęściej kilka tygodni, w trakcie których pacjent ma okazję nauczyć się dobrych nawyków. Ponadto pielęgnacja zimowa najczęściej powinna być inna rano i wieczorem. Ta poranna musi kończyć się zastosowaniem kremu z SPF.  Odbudowę płaszcza hydrolipidowego można wspomagać również zabiegami, jednak wyłącznie z zakresu tzw. kosmetyki białej, a więc nieinwazyjnymi, typowo pielęgnacyjnymi. Zabiegiem, który efektywnie uzupełni prowadzoną odbudowę, jest na przykład infuzja tlenowa. To prosta i przyjemna terapia, zapewniająca szybki rezultat. Polega na wprowadzaniu do wnętrza skóry – za pomocą specjalnego urządzenia – hiperbarycznego tlenu ze składnikami aktywnymi. W przypadku odbudowy płaszcza hydrolipidowego składnikami aktywnymi są: kwas hialuronowy i ceramidy. Drugą polecaną terapią jest mocno odbudowująca z ksantohumolem. A jeśli ktoś odbudował już swój naskórek i warstwę płaszcza hydrolipidowego, jak najbardziej może pokusić się o zabiegi bardziej inwazyjne, z silnymi składnikami aktywnymi np. w postaci retinolu. Dobrze jest łączyć to z produktami o konsystencji ceramidowej. Najważniejsze jednak to pamiętać, że zanim ktoś zdecyduje się na gruntowny „remont” swojej skóry w okresie jesienno-zimowym, powinien najpierw zadbać o to, aby była ona do tego odpowiednio przygotowana. Tylko wtedy najbardziej efektywne zabiegi kosmetologiczne czy medycyny estetycznej będą mogły działać naprawdę skutecznie.

Wszystko, co warto wiedzieć o odbudowie płaszcza hydrolipidowego (cz. 1)

Jest warstwą ochraniającą naskórek, odpowiadającą za to, aby bariera ochronna skóry pozostawała niezaburzona. Stanowi połączenie lipidów (tłuszczów) hamujące tzw. transepidermalną utratę wody, a więc jej odparowywanie z naskórka. Jakie inne funkcje spełnia płaszcz hydrolipidowy i dlaczego tak ważne jest, aby pozostawał on w dobrej kondycji? Dowiecie się tego z dzisiejszego wpisu! Płaszcz hydrolipidowy ma bardzo silne działanie ochronne. Zabezpiecza naskórek przed wnikaniem drobnoustrojów i patogenów do wnętrza organizmu. Jest niezbędny, aby skóra pracowała prawidłowo, i aby mogły bytować na niej tzw. dobre bakterie. Dzięki zapewnianej przez płaszcz hydrolipidowy prawidłowej mikrobiocie skóry, organizm z reguły wolny jest od problemów, takich jak: trądzik, wysuszenie czy dermatozy. Mówiąc obrazowo, jest więc dla skóry swego rodzaju parasolem – kiedy zaczyna być dziurawy, ułatwia przenikanie do niej różnych zarazków i zanieczyszczeń. Żadna typowa terapia celowana: anty-agingowa czy przeciwtrądzikowa, nie jest wówczas w stanie wywrzeć na nią upragnionego korzystnego wpływu. Nie tylko twarz Mimo że w większości serwisów internetowych przeczytać można o płaszczu hydrolipidowym wyłącznie w kontekście tego, jak ważny jest on dla twarzy, to warto pamiętać, że pokryte jest nim całe ciało człowieka. A przynajmniej tak być powinno. Jeśli w płaszczu zaczynają pojawiać się ubytki, w efekcie może dochodzić do atopowego zapalenia skóry czy egzemy, a więc schorzeń bezpośrednio związanych z autoimmunologią.Zaburzenia płaszcza hydrolipidowego na ciele – zwłaszcza zimą – najczęściej obserwuje się na dłoniach. Pojawia się wtedy suchość wynikająca z nagłych zmian temperatur czy kontaktu z rękawiczkami. Ponadto ostatnie lata nauczyły ludzi korzystania z silnych, często dezynfekujących środków na bazie alkoholu. W efekcie nagromadzenia tych czynników – skóra cierpi. Inną okolicą, która szczególnie zimą narażona jest na przesuszenia, są kostki u nóg. Odpowiedzialność za ten stan ponosi panująca od kilku lat moda na noszenie krótszych spodni odsłaniających właśnie tę część ciała. Co jest dla płaszcza lipidowego najgorsze? Jak się jednak okazuje, nie skoki temperatur, przesuszenie czy stosowanie środków dezynfekujących jest najgorsze dla kondycji płaszcza hydrolipidowego. Najbardziej destrukcyjny okazuje się wpływ… samego mycia! Niestety większość ludzi używa w tym celu zbyt inwazyjnych środków, nie tonizując przy tym skóry ani nie przywracając jej fizjologicznego pH. Ma to zły wpływ na zaburzanie budowy płaszcza hydrolipidowego. Tymczasem gdy dana osoba decyduje się na korzystanie z zabiegów rewitalizujących – o zabiegach inwazyjnych nie wspominając – skóra powinna być przygotowywana w najbardziej podstawowy sposób, właśnie podczas codziennej pielęgnacji. Bez wcześniejszego zadbania o nią w ten sposób, zabiegi te nie mają szans zadziałać efektywnie. Podczas wykonywania codziennej pielęgnacji najważniejsze jest wykorzystywanie produktów zawierających lipidy. Uzupełniają one braki tych związków chemicznych w naszym organizmie, które powstają codziennie z powodu częstego mycia czy zmian temperaturowych. Dlatego ważne jest, by oprócz środka myjącego, np. w postaci żelu, uzupełniać pielęgnację o produkty mocno odbudowujące i regenerujące. Jeżeli stosujemy popularną w okresie jesienno-zimowym terapię retinoidową, trzeba uzupełniać ją o produkty odbudowujące płaszcz hydrolipidowy. W przeciwnym wypadku na skórze mogą powstawać zaburzenia, z powodu których skuteczność wszelkich terapii gabinetowych będzie praktycznie zerowa. Tylko nie szare mydło! W sieci często możemy znaleźć informacje, że na różnego typu problemy skórne najlepsze jest szare mydło. Czy tak jest w rzeczywistości? Niestety, okazuje się, że niekoniecznie. Popularny kosmetyk wypłukuje warstwę hydrolipidową najbardziej ze wszystkich! To dlatego, że ogólnie mydła są zasadowe, co wynika z samej ich budowy chemicznej. Stosując je, ściąga się barierę ochronną skóry, co doprowadza do tego, że poziom pH, który powinien utrzymywać się w granicach 5 – 5,5, jest zaburzany. Kiedy używamy produktu zasadowego w postaci szarego mydła, zawyżamy ten poziom. Tracimy wówczas poczucie komfortu skóry. Powinno się wtedy użyć produktu kwasowego, przywracającego jej fizjologiczny poziom pH, przy którym ponownie będzie ona mogła poczuć się komfortowo. Każde zaburzenie pH, a więc obniżenie lub podwyższenie go poza granice normy, prowadzi do zaburzenia płaszcza hydrolipidowego. Osoby ze skórą nadwrażliwą czy atopową, które uważają, że szare mydło jest dla nich najlepszym rozwiązaniem, są tak naprawdę w błędzie. Mając tego typu skórę, powinno się używać wyłącznie bardzo delikatnych, bogatych w lipidy produktów. Rekomendowane jest stosowanie oleju do mycia lub delikatnych żeli. Tym sposobem już podczas kąpieli uzupełnia się międzykomórkowy „cement”, a więc lipidy, które są swego rodzaju łącznikiem scalającym „parasol” naszego organizmu. Dlatego nigdy nikomu nie rekomendujemy stosowania szarego mydła. Jednocześnie warto podać przykład dobrze obrazujący, jak destrukcyjne jest w rzeczywistości działanie tego kosmetyku. Często rekomendowany jest on osobom z zaburzeniami skóry głowy – w celu wypłukania łuszczącej się tkanki. Jeśli zatem szare mydło jest w stanie wypłukiwać łuskę łuszczycową czy łupieżową, to można sobie wyobrazić, jak silne jest jego oddziaływanie na cienką skórę twarzy. Jego stosowanie raz na jakiś czas, tj. raz czy dwa razy w tygodniu, może być akceptowalne, ale tylko dla osób, które chcą przysuszyć zmiany trądzikowe. Zdecydowanie nie jest to natomiast odpowiedni wybór do codziennego stosowania. A więcej na temat płaszcza hydrolipidowego: dlaczego warto o niego dbać i jak go odbudowywać, dowiecie się z następnego wpisu!

Jak uzyskać efekt GLOW SKIN?

Piękna, lśniąca skóra jest marzeniem niejednej kobiety. W końcu nic tak nie zdobi! Wbrew pozorom wcale nie trzeba wyjechać na wakacje, by zachwycać cerą. Okres zimowy jest idealny do tego, by uzyskać pożądany efekt GLOW SKIN.  Jeśli borykasz się z przebarwieniami, bliznami, zmianami potrądzikowymi, idealnym zabiegiem dla ciebie będzie peeling laserem CO2. Dzięki zabiegom można również zwężać pory, wyrównywać koloryt skóry oraz wygładzać nieestetyczne nierówności. Co istotne – jest to rozwiązanie w 100% bezpieczne i skuteczne. Efekt jest widoczny już po pierwszym zabiegu.  Zabieg laserem frakcyjnym będzie dla ciebie idealny jeśli zależy ci na: zagęszczeniu i ujędrnieniu skóry, wyrównaniu kolorytu,  pozbyciu się przebarwień. Jeśli marzysz o świetlistej, promiennej cerze ale nie wiesz, jaki zabieg byłby dla ciebie najbardziej odpowiedni, skontaktuj się z nami. W Daga Nowak Beauty Lounge przygotowaliśmy BEAUTY PLAN. To w założeniu spersonalizowany plan, który pomoże ci osiągnąć efekt o którym marzysz.

Skuteczny sposób na usuwanie przebarwień

Przebarwienia na twarzy czy ciele są zmorą niejednej kobiety. Mogą przybrać postać piegów i plamek w różnym rozmiarze o kolorze zazwyczaj ciemniejszym niż odcień skóry. Warto mieć świadomość, że nie ma potrzeby akceptować przebarwień na skórze. Jest bowiem bardzo skuteczny sposób, który idealnie sobie z nimi radzi.  Skąd się biorą przebarwienia? Przebarwienia na skórze są efektem miejscowego, nieprawidłowego gromadzenia się melaniny, czyli barwnika. Gwałtowne zwiększenie się produkcji melaniny jest najczęściej spowodowane przez nadmierną ekspozycję skóry na promienie słoneczne, problemy z zdrowiem, szczególnie hormonami, ciąże, okres przekwitania. Najbardziej skutecznym rozwiązaniem na przebarwienia skórne są zabiegi przy użyciu lasera frakcyjnego C02.  Laser frakcyjny C02 na przebarwienia W Daga Nowak Beauty Lounge stosujemy laser frakcyjny Fire-Xel firmy BISON. To bezpieczne, zaawansowane technologiczne urządzenia, które gwarantuje pożądany efekt zabiegu. Zabieg polega wykonaniu na skórze poddawanej zabiegowi tysięcy mikroskopijnych dziurek, światło lasera podgrzewa fibroblasty i stymuluje je do bardzo intensywnej produkcji kolagenu, co poprawia napięcie skóry i redukuje przebarwienia. Proces rekonwalescencji trwa do 7 dni i w tym okresie nie zaleca się ekspozycji na promienie słoneczne.  Dowiedz się więcej o zabiegu: Ablacyjny laser CO2

Czym się różni klasyczna mezoterapia od mezoterapii próżniowej?

Mezoterapia igłowa jest idealną procedurą do dotlenienia, rewitalizacji i odmłodzenia skóry. Warto mieć jednak świadomość, że różni się działaniem od klasycznej wersji zabiegu. Mezoterapia próżniowa to rewolucyjna metoda rewitalizacji skóry.  Jest wysoko ceniona w środowisku medycznym i chętnie wybierana przez klientki gabinetów kosmetologicznych, również w Daga Nowak Beauty Lounge. Czym różni się od klasycznej mezoterapii? Postanowiliśmy zebrać artykule najważniejsze odpowiedzi.  Mezoterapia próżniowa – metoda działania: System vacuum unosi skórę odciągając ją od naczyń krwionośnych i nerwów. Zabieg jest wykonywany są przy użyciu multi-igły z osłoną bezpieczeństwa, co daje gwarancję ochrony przed zakażeniami. Co więcej, urządzenie umożliwia wykonanie blisko 2000 iniekcji podczas jednej procedury medycznej. Mezoterapia próżniowa jest całkowicie bezbolesna i nie pozostawia grudek oraz siniaków. Efekt – młodszy, promienny wygląd skóry, praktycznie od razu po zakończeniu zabiegu.  Korzyści z mezoterapii próżniowej w Daga Nowak Beauty Lounge: Zapraszam do skorzystania z zabiegu mezoterapii próżniowej w Daga Nowak Beauty Lounge. 

Plastyka powiek – najczęstsze pytania

Plastyka powiek jest jednym z najczęściej polecanych zabiegów dla osób, które chcą odmłodzić spojrzenie i pozbyć się luźnych fragmentów skóry. Postanowiliśmy zebrać w jednym miejscu pytania, które najczęściej zadają pacjenci Daga Nowak Beauty Lounge przed zabiegiem. Plastyka powiek – kiedy warto o niej pomyśleć? Oczy bardzo często w pierwszej kolejności zdradzają wiek człowiek. Z upływem czasu skóra powiek wiotczeje, pojawia się jej nadmiar, a powieki mogą opadać.  Można również zaobserwować cienie pod oczami czy nieestetyczne worki.  Problem ten dotyka również osoby młode – przed 30 rokiem życia. Przyjmuje się, że nie sam wiek kwalifikuje pacjenta do zabiegu a sam stan skóry. Ile czasu potrzebujemy na dojście do siebie po zabiegu? Plastyka powiek jest stosunkowo krótki zabiegiem – trwa zaledwie godzinę. Po tym czasie, pacjenci dostają kompresy chłodzące, opatrunek i mogą  samodzielnie opuścić gabinet.  Zalecamy, by przez kolejny tydzień dużo odpoczywali, nie forsowali się i nie nadużywali komputera.  Zdjęcie szwów następuje po ok. tygodniu i po tym czasie można wrócić już do normalnego funkcjonowania. Czy plastyka powiek jest trwałym zabiegiem? Plastyka powiek polega na wycięciu luźnych, opadających fragmentów skóry. Przyjmuje się, że efekt tego jest stały. Warto mieć jednak świadomość, że skóra na powiekach z czasem znowu może opaść. Jest to związane z procesami starzenia się. W takim przypadku, powtarza się zabieg plastyki powiek.